Powrót do klastra głownego
Rowery
Wrażenia z jazdy
Kilometry, czyli to co można liczyć
Jak się ze mną skontaktować
Różne rzeczy do ściągnięciaProgramy
English version  
Galeria

W czasie wakacji roku 1998 miałem przyjemność odbyć przejażdżkę rowerową z kolegą Mirkiem. Poniższe zdjęcia pochodzą właśnie z tego wypadu. Trasa w wielkim skrócie przebiegała następująco: Jelenia Góra - Praga - Wiedeń - Bratysława - Budapesz - Zakopane.

31 VII - Praga - Most Karola - zaraz po zrobieniu zdjęcia podeszła do nas pani w mundurku i poprosiła na o nie siedzenia na barierce. Chodziła tam kupa ludzi. Ciężko było prowadzić rowery a co dopiero jechać. Za to po drugiej stronie był fajny park, gdzie zjedliśmy obiad.
31 VII - Praga - Za mostem Karola - Wnosimy rowery po baaaaardzo długich schodach. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że na górę można wjechać. Ale jak komuś nie chce się sprawdzić...
A to jazda z górki. Górki nie widać, ale za to widać prędkość - to zasługa Mirka. Niektórzy myśleli, że to na czym jadę, to motor... może rzeczywiście wygląda podobnie?
4 VIII - No i dojechaliśmy do Wiednia. Nasza radość nie miała końca :-). To było około godz. 10:00. Zwidziliśmy miasto, byliśmy na Praterze (tam wydaliśmy najwięcej kasy) i tyle. Jeszcze tego dnia byliśmy w Bratysławie :-|. No cóż, prosta droga, wiatr w plecy - tylko jechać.
4 VIII - W środku Wiednia. W każdym mieście było wiele do zobaczenia, ale niestety musieliśmy pilnować rowerów. Tak więc zwiedzaliśmy tylko z zewnątrz. Wtedy stwierdziliśmy, że następnym razem pojedziemy podziwiać krajobrazy, a nie miasta.
5 VIII - A to już Węgry i Dunaj w tle. Z daleka ładnie wygląda ale jak tylko się zbliżyliśmy, to komary mało nas nie zjadły.
6 VIII - No i dojechaliśmy do Budapesztu. Miasto brudu, smrodu i wysokich krawężników. Myślę, że było to najgorze doświadczenie podczas tej wycieczki. Poniżej nasze rowery. Oto wpis z dziennika wyprawy: 'Budapeszt --> smierdzi, krawezniki wysokie, dziurawe ulice i upalnie'.
7 VIII - Za Budapesztem , godz. 6:00. Za tym krzaczkiem z tyłu jest jezdnia. Obudził nas rano ciągnik, który jeździł jakieś 50m od naszego namiotu. Sierpień a zimno jak...
To już 152394 odwiedziny od 24 października 1999

© Copyright 1999-2007, Michał Bąkowski
Najlepszy weterynarz w Szczecinie! Szczecin, Chopina 53A. Jedyny w swoim rodzaju czytnik RSS! Oprogramowanie do optymalizacji rozkroju! Optymalizacja rozkroju. Drzwi drewniane, okna drewniane, luksusowe okna, luksusowe drzwi, stolarka budowlana. Słupsk. Kobylnica.