Rower to takie urządzenie, które mimo, że nie powinno to jeździ. Co prawda
potrafi się poruszać tylko do przodu, ale to nie przeszkadza milionom rowerzystów,
którzy codziennie przejeżdżają setki tysięcy kilometrów (sumarycznie oczywiście :-).
Czasami (ostatnio coraz częściej) można zobaczyć takiego rowerzystę na ulicy,
sprytnie wyprzedzającego samochody i ludzi oczywiście. Jeszcze ciekawiej jest
jak taki rowerzysta znajdzie się na parterze (pod rowerem na przykład). Wtedy
można się z niego pośmiać, że jeździć nie umie i w ogóle. Radość natomiast
osiąga szczyty, kiedy taki rowerzysta jedzie na porządnym rowerze i ma na sobie
porządne ciuszki. Wtedy można go nawet wytknąć palcem a nawet tarzać się
po ziemi ze śmiechu. Takie atrakcje daje przechodniom rower. Ale i rowerzyści mają
jakieś uciechy. Stoją ludzie na przystanku i czekają z niecierpliwością na tramwaj,
który tak szybko nie przyjedzie bo zgubił trakcję dwie przecznice wcześniej. Koło nich
przejeżdża rowerzysta i z uśmiechem na ustach myśli: "kupcie se rower".
Można też przestraszyć na śmierć przechodniów spacerujących po ścieżce
rowerowej. Istnieją także inne uciechy jak tłuczenie lusterek w samochodach
stojących na ścieżkach rowerowych.
Ale dość tych żartów ;-)
Prawdziwymi zaletami jazdy na rowerze są:
- Szybka jazda, nie tak szybka jak motorem, czy samochodem,
ale mimo wszystko szybka.
- Zdrowie, które się ma jeżdżąc regularnie.
- Możliwość zobaczenia ciekawych rzeczy i miejsc nie dużym
kosztem (trochę większym niż jazda autostopem).
- Dla tych którzy nie mają samochodu - niezależność i wolność,
jadę gdzie chcę i nikt mi nie mówi, że mu się nie chce, albo że ma za mało paliwa.
Zapraszam do obejrzenia
zdjęć z mojej wycieczki'98.
W klastrze
Kilometry można znaleźć spis moich
skromnych osiągnięć. Natomiast moje wrażenia są do przeczytania w klastrze
Wrażenia.